﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”'Zagrożony' Syjam — i co się za tym kryje”> 
<author_1=”Z. Słomkowski”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-09”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Dlatego, mimo etykietki firmującej pismo syjamskie, trudno szukać jego autorów w Bangkoku (stolica Syjamu).
Wiele mówiące zbieżności 
„Dziwnym” zbiegiem okoliczności „skarga” Syjamu została wniesiona do Rady Bezpieczeństwa w czasie obrad konferencji genewskiej. Mało tego. Wybrany został moment, w którym uczestnicy obrad genewskich dokonali pewnego kroku naprzód na drodze rokowań zmierzających do przerwania ognia w całych Indochinach, a więc również w Patet Lao i Khmerze. Ponadto, Syjam wystąpił ze swą „skargą” w tym samym czasie, gdy USA natrafiają na coraz bardziej piętrzące się trudności w montowaniu agresywnego bloku wojskowego w Azji i na Pacyfiku, bloku, który miałby, w  myśl założeń jego amerykańskich autorów, zamaskować zbrojną interwencję USA w Indochinach.
Związek tych faktów ujawnia z całą jaskrawością rolę posunięcia rządu syjamskiego w ONZ, posunięcia, za którym kryje się nowy amerykański plan, rozszerzenia wojny w Indochinach i storpedowania konferencji genewskiej.
Cele nowej prowokacji 
Do czego bowiem zmierzają USA przez postawienie kwestii bezpieczeństwa Syjamu w Radzie Bezpieczeństwa? USA chcą w ten sposób zatruć atmosferę konferencji genewskiej, która w omawianiu sprawy przywrócenia pokoju w Indochinach dokonała pewnych postępów. Poza tym Stany Zjednoczone dążą do stworzenia z groźby interwencji w Indochinach pod szyldem ONZ swego rodzaju straszaka, który miałby wpłynąć na „umocnienie” jedności mocarstw zachodnich. 
Tyle na bliższą metę. Plany amerykańskie sięgają jednak dalej. Stanom Zjednoczonym chodzi o stworzenie proponowanej przez Syjam komisji obserwatorów, by ta zwykłą koleją osławionych komisji ONZ stwierdziła, że wojna indochińska zagraża bezpieczeństwu Syjamu. Następnie USA pragnęłyby, omijając Radę Bezpieczeństwa, w której wymagana jest jednomyślność w tego rodzaju sprawach, przegłosować w Zgromadzeniu Ogólnym sprawę amerykańskiej interwencji w Indochinach pod flagą ONZ. Oczywiście po stronie kolonizatorów — przeciw narodom Indochin. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
